Posts

Podróżując po świecie nie sposób nie wpaść na ślady brunatnych paluchów nacjonalistów i to nawet wśród przepięknych plantacji Herbaty Cejlońskiej.

Te same brązowe paluchy grzebią teraz w tylu miejscach na świecie. Tolerowaliśmy to od lat – na Węgrzech, w Estonii (tam faszystów jednak pogonili), Anglii, USA za Trumpa, a teraz mamy powtórkę tych problemów Polsce.
W dwóch częściach przedstawię najpierw cejlońską specyfikę,  a potem polskie i światowe paralele.

Historia herbaty Cejlońskiej
Przepiękne plantacje herbaty wprowadzili na Cejlonie Anglicy po podbiciu w 1815 królestwa Kandy. Dziś, jadąc przez wyspę, podziwiamy zielone tarasy, często ocienio­ne przez smukłe drzewa, wijące się brązowe drogi i gdzieniegdzie rozrzucone figurki zbieraczy herbaty. Idylla. Za tą idyllę stoi nędza i krzywda pokoleń migrantów.

Tamilowie Indyjscy
Do pracy na plantacjach Brytyjczycy sprowadzili pół niewolników z Indii, z plemienia Tamilów. Tamilowie jako tacy mieszkali na Cejlonie od ponad dwóch tysięcy lat. Było ich 350 tys, Około 15% ludności, do czego trzeba doliczyć 5-8% Moorów, czyli muzułmańskich potomków Tamilów i kupców arabskich.
Brytyjczycy sprowadzili początkowo ok 300 tys Tamilów (12% ludność kraju, jakby u nas było 4 miliony Ukraińców). Byli pozbawieni jakichkolwiek praw i traktowani przez miejscowych – Syngalezów jak i Tamilów, jako gorszy gatunek ludzi. Takich miejscowych “czarnych” (skóra Tamilów ma kolor sepii, a Syngalezów jasnej umbry).

Tamilowie zbieracze herbaty

Nacjonaliści wchodzą na scenę
Pod koniec wojny w przededniu niepodległości Cejlonu liczba Tamilów Indyjskich sięgnęła 700 tysięcy i stale rosła – podobnie jak populacja Cejlonu.
Pierwszym dekretem UNP (partii prawicowej) po odzyskaniu niepodległości w 1948r. było pozbawienie Tamilów Indyjskich prawa do obywatelstwa.  Tamilowe Indyjscy – robotnicy na plantacjach herbaty – znaleźli sie poza nawiasem społeczeństwa, pozbawieni praw  i jakiejkolwiek reprezentacji politycznej.
Tamilów Cejlońskich ich los nie obchodził. Za co zapłacili potem wysoką cenę.

Nędza w czworakach
Dziś Tamilowie Indyjscy to najbiedniejsza, niewykształconą grupy ludności. Z pokolenia na pokolenie budują nędzę, nie mogąc się wyrwać z “line houses”, czyli naszych czworaków, gdzie w szeregu jednoizbowych klitek, mieszka w każdej liczna rodzina, w tragicznych warunkach sanitarnych.

Czworaki Line Houses
Niepiśmienni. Dzieci nie chodzą do szkoły, bo rodzice wolą by zarabiały w polu.

Według lokalnych NGOs nadzieje dla tych ludzi są niewielkie. Szans na wyrwanie się z czworaków nie mają. Przeprowadzić się? Dokąd? Nic nie mają, a pracy w dużych miastach też nie ma.
Sri Lanka produkuje nadmiar wykształconych młodych ludzi. Są za to wciąż łatwym celem nacjonalistycznych ataków.

Herbaciana nędza

Sri Lanka za Imperium była jedną z najbogatszych kolonii. Ale to bogactwo skończyło w kieszeni Anglików i ich potężnych korporacji. Dla tamilskich pracowników były głodowe stawki.
Po odzyskaniu niepodległości w 1959 socjalistyczny rząd obiecał reformę rolną. Lecz kolejne reformy rolne nigdy nie dotyczyły pogardzanych Tamilów Indyjskich. Wszak nawet nie byli obywatelami. Plantacje herbaty upaństwowiono i zyski znich czerpie syngaleskie państwo. Do robotników nie trafia prawie nic.

Ciąg upokorzeń
W 1964 populistyczny rząd nacjonalistyczny “załatwił” sprawę Tamilów Indyjskich z
Indiami. 600 tysiecy ludzi urodzonych na Sri Lance, często w trzecim lub  czwartym pokoleniu miało zostać odesłanych do Indii. 300  tysiacom obiecano obywatelstwo Cejlonu, los kolejnych 150 tysięcy miał być wyjaśniony “później”. To okrutne w swej naturze porozumienie i tak nigdy nie zostało wprowadzone w pełni, bo repatriacja trwała wolno, a Indie zaczęły odmawiać obywatelstwa przesiedleńcom.

Nacjonalistyczna cena krwi
Na początku lat 80-tych nacjonalistyczna prawica wywołała antytamilskie rozruchy co  skończyło się wojnę domową z Tamilami Cejlońskimi. Trzydziestoletnią. Krwawą.

Głównymi ofiarami na koniec byli Tamilowie Cejlońscy,  choć wiele  przypadkowych osób zginęło z ręki Tamilskich zamachowców. Tylko ta wojna nie dotyczyła Tamilów Indyjskich. Teraz oni stali z boku.

Powojenny kurz opada
Wojna domowa się skończyła. Teoretycznie w 2008r przyznano wszystkim Tamilom Indyjskim lankijskie obywatelstwo, ale biurokracja nacjonalistyczna powoduje, że wielu z nich do dziś go nie ma. Nadal są bez państwowcami, bo nie potrafią wypełnić skomplikowanych formularzy.
Wielu z nich to analfabeci. Codziennie gną grzbiety, wyszczypując palcami liście na Orange Peakok lub
Flowery Orange Peokok na zachodnie stoły.

Dlaczego o tym piszę?

Bo to co się dzieje na Sri Lance to codzienna praktyka nacjonalistów.
I o tym napiszę w drugiej części. Już wkrótce, może w innym klimacie.

Wielu spośród moich znajomych, i ich dzieci, zadaje sobie pytanie – czy należy wyjechać z Polski? Czy emigracja teraz, a może poczekać? Może rozejdzie się po kościach? Odpowiadam – wyjeżdżaj teraz! 5 powodów:

1. Bo jeszcze można

Tak – jeszcze jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami Unii Europejskiej, możemy się osiedlić gdzie chcemy, dostać bezterminowe prawo stałego pobytu i żyć normalniej. Nie wiadomo jak długo jeszcze. Przypominam pomysł Orbana zabraniający absolwentom studiów wyjeżdżania za granicę. U nas mówi się o zabronieniu wyjeżdżania lekarzom. I to jeszcze zanim zaczął się Polexit (aka #Spierdpol)! Na razie możesz – za rok, kto wie?

2. Bo jeszcze nas chcą

Jeśli jesteś wykształcona, jesteś lekarką, informatykiem, inżynierem, ba, technikiem czy pielęgniarką? Praca w Europie czeka na Ciebie. Jesteś gotów do pracy i nauki to praca czeka na Ciebie. Budowlaniec, fryzjerka, matematyczka, sprzedawca, rolnik, opiekunka, mam wymieniać?! Jesteśmy znani z pracowitości, umiejętności, i ciągle uważani za lepiej wykształconych niż ci na Zachodzie. Ciągle nas chcą

3. Bo to ostatnia szansę by wyjść z kasą

Na rynku mieszkaniowym w Polsce trwa wielki wzrost. Złotówka trzyma się mocno. Masz mieszkanie? Sprzedaj, spłać kredyt, resztę zamień na Euro – dostaniesz niezłą cenę. No, mieszkania w Paryżu za to nie kupisz, ale na start będzie. Za pół roku – rok, jak się rypnie, ceny nieruchomości spadną, wzrosną stopy procentowe, jak złotówka śladem Liry Tureckiej czy Rubla poleci 40-60% na ryj, Twój dorobek życia będzie g* warty. Będziesz wiać z niczym, jak ci bankruci z Wenezueli

4. Bo tu czeka straszliwy kryzys

Straszę kryzysem? Zmartwię was, ale kryzys będzie. Taka reguła ekonomii. Inflacja, może nie mega, ale jak Twój kredyt na mieszkanie będzie na 25% to pogadamy. Kosmiczne podatki, szalejąca skarbówka. Stracisz pracę, dorobek życia, będą zamieszki, a tam już Cię chcieć nie będą. Pomyśl o Grecji, Turcji, biedzie i upokorzeniu. A może wolisz poczekać na nasze Zimbabwe?!

5. Bo zgoda na upodlenie niszczy Twoje życie

Kraj który buduje nam PiS budzi obrzydzenie. Jesteś kobietą? – współczuję kolejnych 20 lat w Polsce PiS. Kim byś nie był, to kościół, kulsony i bojówki prawicowe będą rządzić światem wokół ciebie. Odetniesz się? Jak siedzisz w g*, to śmierdzisz. Faszystowski brud będzie przylepiał się do Ciebie, każdego dnia, zatruwał Twój umysł, życie, Twoje dzieci. Czy takiego życia pragniesz? Twoja decyzja, masz wybór

Pytacie się – czemu ja nie wieję? Cholera, stary jestem, gdybym tylko był o 5 lat młodszy…